biuro.pulsmed@onet.pl
Według szacunkowych danych rocznie w Polsce dochodzi do 700 nowych przypadków uszkodzenia rdzenia kręgowego. Jedną z częstych przyczyn jest skok do płytkiej wody. Wypoczywając nad jeziorem, stawem czy rzeką pamiętajmy o swoim bezpieczeństwie i zdrowiu. Nieodpowiednie decyzje mogą mieć konsekwencje na całe życie.
Przyczyn urazu rdzenia kręgowego mogą być różne. Od mechanicznych po szereg nieinwazyjnych. Rdzeń kręgowy niestety nie posiada możliwości regeneracyjnych, co oznacza, że nie ma metody, która pozwalałaby na całkowite wyleczenie. Jednak dzięki odpowiedniej rehabilitacji można wiele osiągnąć dla lepszego funkcjonowania chorego.
Według szacunkowych danych rocznie w Polsce dochodzi do 700 nowych przypadków uszkodzenia rdzenia kręgowego. Najczęstszą przyczyną jest uraz mechaniczny, do którego dochodzi w wyniku wypadku komunikacyjnego, skoków do płytkiej wody, bądź pobicia. Według statystyk tego typu urazów najczęściej doświadczają mężczyźni poniżej 35. roku życia.
Rdzeń sam się nie zregeneruje
Niestety, istnieje również szereg nieurazowych przyczyn uszkodzenia rdzenia kręgowego. Należą do nich nowotwory w obrębie rdzenia kręgowego, zaburzenia jego ukrwienia (tzw. zawał rdzenia kręgowego), zapalenie rdzenia kręgowego oraz powikłania po zabiegach chirurgicznych w obrębie kręgosłupa.
Rdzeń kręgowy nie ma możliwości regeneracyjnych. Innymi słowy nie wynaleziono jeszcze metody pozwalającej na całkowite wyleczenie uszkodzonych struktur rdzenia. W zależności od rozległości urazu, dzięki odpowiednio kierowanej rehabilitacji, można uzyskać poprawę funkcjonowania pacjenta i zwiększenie poziomu jego samodzielności.
Nie warto czekać
Ćwiczenia rehabilitacyjne należy wdrażać zaraz po ustabilizowaniu stanu ogólnego osoby po uszkodzeniu rdzenia kręgowego. Nie wolno czekać, ponieważ unieruchomienie może sprzyjać dodatkowym chorobom i powikłaniom, m.in. zapaleniu płuc, przykurczom mięśni, odleżynom, zawrotom głowy, czy nawet nagłym zmianom ciśnienia krwi. Dlatego tak istotne jest, by rozpocząć rehabilitację jak tylko będzie to możliwe. Duże znaczenie ma poziom uszkodzenia rdzenia. Im niżej jest on uszkodzony tym więcej mięśni będzie pracowało prawidłowo i wyższy będzie poziom samodzielności pacjenta.
Wzmacnianie, rozciąganie, działanie
Głównym celem rehabilitacji jest wzmacnianie wszystkich mięśni, które nie zostały porażone w wyniku urazu, a zwłaszcza mięśnie kończyn górnych – to one będą musiały napędzać wózek lub podbierać się na kulach oraz mięśni tułowia, które będą odpowiedzialne za utrzymanie równowagi, a co za tym idzie za bezpieczne przemieszczanie się pacjenta. Jeśli uraz nie był rozległy, to istnieje szansa na częściowe przywrócenie władzy w nogach, a dzięki temu możliwość pionizacji pacjenta co pozytywnie wpływa na ciśnienie krwi, perystaltykę jelit i zakresy ruchu kończyn dolnych.
Kolejnym aspektem jest rozciąganie mięśni porażonych, zwłaszcza mięśni kończyn dolnych, gdyż w wyniku uszkodzenia rdzenia są one pozbawione unerwienia. Przez to mają też tendencje do typowego ustawienia zgięciowego. Jeśli pacjent nie będzie temu zapobiegał, może dojść do trwałego ograniczenia ruchu i utrudnić codzienne czynności, w tym nawet leżenie na wznak czy też zasypianie.
Ostatnią ważną sprawą jest nauka zmian pozycji (tzw. transfery) oraz poruszania się na wózku. Nawet pacjenci z wysokimi uszkodzeniem mogą być w stanie samodzielnie lub z nieznaczną pomocą zmieniać pozycje z leżącej na siedzącą oraz przesiąść się z łóżka na wózek. Jest to bardzo istotne z punktu widzenia opiekuna takiej osoby, gdyż znacząco wspomaga to jego prace. Z punktu widzenia pacjenta jest to również korzystne, ponieważ dzięki umiejętności przesiadania się pacjent może być bardziej samodzielny, a nawet prowadzić odpowiednio dostosowany samochód.
Mimo uszkodzenia rdzenia możliwości terapii oraz urządzenia dostosowane do pacjenta pozwalają na jego pełny udział w życiu społecznym, zawodowym a nawet uprawianie sportu i prowadzenie pojazdów. Wystarczy zaangażowanie, dużo motywacji i samozaparcia, a my pomożemy dobrać indywidualny rodzaj rehabilitacji, który pozwoli na jak najlepsze efekty.
Foto: pixabay.com