biuro.pulsmed@onet.pl
Choroba zwyrodnieniowa stawów, inaczej osteoartoza, najbardziej dokucza latem. Dlatego wakacje to najlepszy moment, by rozpocząć zabiegi pozwalające uśmierzyć ból, poprawić komfort i jakość życia. Jak sobie radzić z chorobą i co możemy zrobić, by żyło nam się lepiej z osteoartozą – o tym przeczytasz w naszym poradniku.
Choroba, która zazwyczaj dotyka starszych i zazwyczaj kobiety
Choroba zwyrodnieniowa stawów, inaczej osteoartroza, to choroba przewlekła i postępującą o charakterze degeneracyjnym chrząstki stawowej. To prawda, że dotyka często osoby starsze i w średnim wieku, która uaktywnia się po 40. roku życia głównie u osób z obciążeniem genetycznym po urazach, operacjach czy nieleczonych wadach postawy. Choroba zwyrodnieniowa była kiedyś traktowana jako naturalny element starzenia się, wynikający ze "zużywania” stawów. Jednak w licznych przypadkach osób starszych których choroba osiąga 10 procent osób, a które przekroczyły 90 rok życia, nie stwierdzono żadnych zmian w stawach w obrazie rentgenowskim. Stąd też takie rozumienie tej choroby zostało obalone. Przyjmuje się, że pierwsze objawy osteoartrozy pojawiają się między 40. a 60. rokiem życia, ale coraz częściej można je obserwować u ludzi dużo młodszych. Według niektórych szacunków, w mniejszym lub większym stopniu choroba zwyrodnieniowa stawów dotyczyć może nawet połowy osób w wieku powyżej 50 lat. Dane statystyczne pokazują, że zwyrodnienie stawów częściej występuje u kobiet.
Lato nie jest najlepszą porą dla chorych stawów
Często pokutuje taka opinia, że latem, kiedy zrobi się cieplej, to „wygrzanie stawów” na słońcu przyniesie ulgę. Nic bardziej mylnego, lato jest tą porą roku, kiedy osteoartoza szczególnie dokucza. Dzieje się tak za sprawą parującej ziemi, która to jest po okresie zimowym zawilgotniała, a pod wpływem ciepła paruje co powoduje wilgoć w powietrzu i tym samym nasilenie się choroby zwyrodnieniowej. Odwrotnością dla tego schorzenia jest okres zimowy, kiedy to ziemia nie paruje z powodu zamarznięcia.
Na co zwrócić uwagę i kiedy zacząć działać?
Pierwsze objawy zwyrodnienia stawów czasami trudno zauważyć, wydają się one bowiem naturalne, bo kto się przejmuje strzykaniem w stawach, albo bólem np. przy wchodzeniu po schodach z ciężkimi zakupami, bądź wstawaniu z krzesła, gdy kilka godzin spędziliśmy przed komputerem. Charakterystyczne w przypadku zwyrodnienia stawów jest to, że na początku objawy występują wyłącznie podczas spoczynku, później pojawiają podczas ruchu a w konsekwencji nocne i dotyczą jednego lub kilku stawów. Z czasem gdy ból się nasila, oprócz pojawiającego napięcia mięśniowego dochodzi do sztywności stawów. W zaawansowanych etapach choroby może pojawiać się znaczne zniekształcenie stawów ("powykręcanie"), widoczne najmocniej w stawach palców charakterystyczne dla choroby Reumatoidalnego zapalenia Stawów ( RZS). Nie należy bagatelizować żadnych opuchnięć, zaczerwienienia w stawach to również może świadczyć o toczącym się stanie zapalnym, co w konsekwencji prowadzi do stanów zwyrodnieniowych.
- Jak pani wspomniała, to choroba, której nie da się wyleczyć. Zatem co mamy robić, by bóle nie były dokuczliwe i by choroba nie postępowała?
Z uwagi na degeneracje chrząstki stawowej mamy bardzo małe możliwości powstrzymanie zaistniałych zmian (w znaczeniu zatrzymać i cofnąć skutki), możliwe jest tylko znaczne spowolnienie jej postępów oraz ograniczenie dolegliwości z nią związanych. Leczenie zwyrodnienia stawów obejmuje farmakoterapię, fizykoterapię i kinezyterapię. Jako wstęp do rozpoznania przypadku ważne jest przeprowadzenie odpowiedniego badania tzw. testów świadczących o ograniczeniach ruchomości w stawie oraz jakiego on jest pochodzenia mięśniowy czy stawowy. Bardzo pomocne może być wykonanie rezonansu magnetycznego czy zdjęcia RTG. Jest to dla nas terapeutów doskonała mapa poruszania się. Przeprowadzenie szeregu celowanych zabiegów rehabilitacyjnych może na długi czas powstrzymać rozwój choroby. Ważny jest tu nie tylko dobór zabiegów ale ich systematyczność.
Najlepsze zabiegi dla chorych?
Najbardziej dobroczynnymi zabiegami są magnetoterapia przynosząca dodatnie jony do błon komórkowych, co w konsekwencji prowadzi do lepszego natlenienia danego obszaru i ,,zrewitalizowanie” jonoforeza z zastosowaniem leku przeciwzapalnego i przecibólowego, ultradźwięki pomagające rozbić np. osteofity czy zaistniałe już mosty osteofitowe, wirówka dająca ogromne rozluźnienie nadmiernie napiętych mięśni przykręgosłupowych, oraz terapia manualna, masaże, ale uwaga, nie w każdym przypadku.
Pacjenta należy w takim przypadku potraktować całościowo, czyli nie tylko skupić się na zmianie danego obszaru , bo należy pamiętać , że zaistniała zmiana np. w odcinku lędźwiowym zapewne niesie za sobą osłabienie pozostałych stawów np. kolanowego. dzieje się ponieważ chcąc odciążyć bolesny obszar odcinka lędźwiowego zaczynami utykać co w konsekwencji prowadzi do bólu i zmian w stawie kolanowym. Takich sytuacji jest bardzo dużo i tylko kompleksowe podejście do pacjenta przynosi efekty terapeutyczne. Najlepiej jednak spytać fizjoterapeutę, nim wybierzemy zabieg. I nie czekać, bo zdrowie jest najważniejsze.